LiveArt w Oranżerii Przyjęcia – miejsce, w którym sztuka spotyka się z atmosferą wesela
Dla Par Młodych
Niektóre miejsca szczególnie dobrze zapadają w pamięć. Oranżeria Przyjęcia w Komorowie jest właśnie takim miejscem – pełnym światła, zieleni i przestrzeni, która pozwala stworzyć wesele bardzo osobiste i jednocześnie swobodne.
Miałam okazję odwiedzić Oranżerię nie tylko podczas jednej realizacji. Najpierw pojawiłam się tutaj podczas sesji stylizowanej, a później wróciłam, aby tworzyć LiveArt podczas dwóch prawdziwych ślubów i przyjęć weselnych.
To właśnie takie realizacje najlepiej pokazują, jak różnie może wyglądać LiveArt i jak naturalnie może stać się częścią historii każdego wesela.

Oranżeria Przyjęcia – naturalne tło dla wyjątkowych wydarzeń
Oranżeria znajduje się w Komorowie i została stworzona z myślą o przyjęciach, podczas których ważne są nie tylko dekoracje, ale przede wszystkim atmosfera, relacje i swoboda. Miejsce łączy jasne wnętrze z ogrodami i zadaszonym tarasem, dzięki czemu daje wiele możliwości organizacji zarówno przyjęcia wewnątrz, jak i ślubu plenerowego. Przestrzeń może pomieścić do 200 osób.
I właśnie ta naturalność bardzo dobrze współgra z charakterem LiveArt.
Ręcznie malowane ilustracje nie potrzebują ogromnej scenografii. Wystarczy stół, kilka materiałów, pędzle, papier i artysta. Resztę tworzą ludzie, ich emocje i atmosfera wydarzenia.

Od sesji stylizowanej do prawdziwych wesel
Moja pierwsza wizyta w Oranżerii była związana z sesją stylizowaną. Była to świetna okazja, aby pokazać, jak LiveArt może wyglądać w przestrzeni przygotowanej z myślą o ślubie – wśród dekoracji, kwiatów, pięknych stylizacji i charakterystycznej dla tego miejsca zieleni.
Późniejsze dwie realizacje były już zupełnie inne.
Podczas prawdziwych wesel LiveArt przestaje być tylko elementem stylizacji. Zaczyna żyć razem z przyjęciem.
Goście podchodzą, pozują do szybkiego zdjęcia, rozmawiają z artystą, obserwują powstawanie ilustracji, a następnie otrzymują własny portret.
I właśnie ten moment jest dla mnie jednym z najciekawszych elementów całej realizacji.

Malowanie gości jako atrakcja weselna
LiveArt na weselu nie jest kolejnym gadżetem, który czeka na gości w jednym miejscu.
To doświadczenie.
Gość może zobaczyć, jak kilka kresek i plam akwareli zaczyna przypominać jego samego. Może obserwować proces tworzenia i po kilku minutach odebrać gotową ilustrację.
W Sketches by Floris wykorzystuję szybkie zdjęcie referencyjne, dlatego gość nie musi siedzieć przez cały czas przy stanowisku. Dzięki temu LiveArt nie wyłącza go z zabawy i pozwala mu wrócić do wesela.
To szczególnie dobrze sprawdza się w miejscach takich jak Oranżeria, gdzie przyjęcie może płynnie przenosić się pomiędzy salą, tarasem i ogrodem.

Pamiątka, której nie da się kupić w sklepie
Każda ilustracja powstaje dla konkretnej osoby.

Może przedstawiać jednego gościa, parę, przyjaciół czy rodzinę. Jest interpretacją artysty i jednocześnie pamiątką konkretnego dnia.
Dlatego malowanie gości na weselu łączy w sobie dwie rzeczy: atrakcję i prezent.
Goście dobrze się bawią, obserwując powstawanie swoich ilustracji, a później zabierają je do domu.
To właśnie dlatego LiveArt określam jako spersonalizowany mały luksus – coś stworzonego specjalnie dla konkretnego człowieka, a nie kolejny uniwersalny upominek.

Dlaczego LiveArt pasuje do Oranżerii?
Podczas moich realizacji szczególnie mocno było widać, że LiveArt dobrze odnajduje się w przestrzeni, która sama w sobie nie potrzebuje przesadnej oprawy.
Oranżeria Przyjęcia stawia na naturalne piękno, ogród, światło, swobodę i emocje. Jej przestrzeń jest elastyczna – może zostać zaaranżowana rustykalnie, klasycznie, kolorowo czy minimalistycznie.
LiveArt może natomiast dopasować się do każdej z tych stylistyk.
Może być delikatnym elementem eleganckiego wesela, kolorowym punktem przyjęcia albo bardziej artystycznym akcentem podczas plenerowego ślubu.
I właśnie dlatego każda z moich trzech wizyt w Oranżerii wyglądała trochę inaczej.

Trzy wizyty, trzy różne historie
Sesja stylizowana pozwoliła mi spojrzeć na Oranżerię z perspektywy przygotowanej ślubnej scenografii.
Dwa wesela pokazały natomiast coś znacznie ważniejszego – jak LiveArt działa w prawdziwym rytmie przyjęcia.
Wśród rozmów, śmiechu, muzyki, spotkań z rodziną i przyjaciół powstawały kolejne portrety. Każdy inny. Każdy wykonany dla konkretnego gościa.
I chyba właśnie to najbardziej lubię w LiveArt.
Nie tworzę po prostu kolejnych ilustracji.
Tworzę małe wspomnienia, które powstają w trakcie tego jednego, niepowtarzalnego dnia.
Jeśli więc szukacie atrakcji na wesele w Oranżerii Przyjęcia, która będzie jednocześnie elegancka, angażująca i zostawi gościom coś naprawdę osobistego, LiveArt może być jednym z tych elementów, które sprawią, że Wasze przyjęcie zostanie zapamiętane na długo.




